Dziecięce dłonie potrafią powiedzieć więcej niż słowa. Niosą na sobie resztki farby z rysunków, ślady po ulubionym cukierku, wspomnienia zabawy w piasku, ale czasem też krótkie, poszarpane paznokcie. Wtedy w nas, rodzicach, pojawia się nieprzyjemne napięcie. Czy mam się zacząć martwić, czy traktować to jako brzydki nawyk?  Przychodzą pomysły na gorzkie lakiery, ostrzeżenia przed zarazkami, prośby, groźby, zawstydzające komentarze. A paznokcie – jak były obgryzione, tak zostały. Dziecko próbuje być grzeczne, a rodzic konsekwentny. W efekcie obie strony czują jedynie zmęczenie i bezsilność. 

Dzisiaj spróbujemy podejść do obgryzania paznokci trochę inaczej. Zabierzemy mu łatkę problemu, który trzeba szybko wyplenić i spojrzymy jak na sygnał, który warto odczytać. Gdy dziecko wkłada palce do ust, dzieje się w nim coś więcej niż tylko bezmyślny odruch. Może być mu trudno wytrzymać napięcie. Może jest znudzone lub czuje się samotne. A może w jego świecie dzieje się teraz tak dużo, że ciało przejmuje rolę tłumacza emocji.

Gdy dziecko obgryza paznokcie – co tak naprawdę widzimy?

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym, co przeżywa dziecko, gdy obgryza paznokcie. U większości dzieci to nawyk, który pomaga mu redukować napięcie. Byłoby wspaniale, gdyby dziecko po prostu powiedziało nam, z czym się zmaga, ale jego światem rządzą przede wszystkim emocje. Kiedy próbuje sobie z czymś poradzić, to najczęściej samo nawet nie do końca wie z czym. Dlatego tak ciężko mu to opisać. Obgryzanie paznokci może pojawić się w chwilach nudy, przeciążenia, zmęczenia, ale też niepokoju, napięcia czy trudnych emocji. To jak ciężkie westchnienie, które nie zostało wypowiedziane na głos. My widzimy „tylko” nierówne paznokcie, a pod spodem kryje się sygnał z wewnętrznego świata dziecka.

Skąd bierze się obgryzanie paznokci u dzieci?

Pomysły dzieci na regulowanie napięcia nie znają granic. Jedne biegają, inne kołyszą się w miejscu, jeszcze inne gryzą rękaw bluzy. Obgryzanie paznokci jest jedną z takich strategii – automatycznych, często nieuświadomionych. W większości przypadków jest to nawyk, który nie świadczy o zaburzeniach. Może pojawiać się u dzieci, które:

·       łatwo się przebodźcowują i próbują się jakoś uspokoić,

·       czują intensywną mieszankę emocji, ale nie znajdują jeszcze słów, by je nazwać,

·       przeżywają zmiany (nowe przedszkole, szkoła, rozstania, konflikty),

·       są bardzo wrażliwe i szybko chłoną napięcia z otoczenia,

·       z natury działają impulsywnie i dopiero uczą się kontrolowania odruchów.

Nie ma jednego, uniwersalnego powodu. Jednak zawsze warto zadać sobie pytanie co dziecko zyskuje, gdy obgryza paznokcie? Ulgę? Uspokojenie? Sposób na przetrwanie dłużącej się chwili? To ważne pytania, które pomagają spojrzeć głębiej.

Co przeżywa dziecko, które obgryza paznokcie?

Choć może się wydawać, że dziecko nie reaguje na nasze uwagi i nie robią one na nim większego wrażenia, to tak nie jest. Wiele z nich czuje wstyd, gdy ktoś zwróci im uwagę. Niektóre dzieci zaczynają ukrywać dłonie, siedzieć zaciśniętymi pięściami lub szybko chować ręce pod stół.

Czują, że robią coś, nad czym trudno im zapanować. Dla dorosłego to może być drobiazg, ale dla dziecka – sygnał, że robi coś źle. Gdy słyszy: „Przestań!”, „Zobacz, jak to wygląda!” to napięcie w środku rośnie. A im większe napięcie, tym częściej ręka znowu ląduje w buzi.

To błędne koło, z którego dziecko samo nie wyjdzie – bo nie nauczyło się jeszcze inaczej obchodzić z napięciem. Potrzebuje dorosłego, który z nim spokojnie porozmawia i zostanie przewodnikiem po świecie emocji.

Kiedy obgryzanie paznokci jest sygnałem, że dziecko potrzebuje pomocy?

Większość dzieci obgryza paznokcie od czasu do czasu. Jednak są przypadki, kiedy ten gest staje się czymś więcej niż krótką ucieczką od emocji.

Warto się zatrzymać i przyjrzeć bliżej, gdy:

·       paznokcie i skórki są mocno poranione, pojawiają się ranki, ból, dziecko zaczyna ukrywać dłonie,

·       obgryzanie paznokci pojawia się bardzo często, niemal automatycznie, w różnych sytuacjach i trudno je przerwać,

·       dziecko jest wyraźnie przeciążone, płaczliwe, drażliwe albo wycofane,

·       dochodzą inne trudności: problemy ze snem, duży lęk, tiki, uporczywe napięcie, zamartwianie się,

·       nawyk zaczyna wpływać na codzienne funkcjonowanie – dziecko unika kontaktów, wstydzi się, rezygnuje z aktywności,

·       obgryzanie pojawiło się nagle, po trudnym wydarzeniu: zmianie szkoły, chorobie, rozwodzie rodziców, konflikcie w klasie, śmierci bliskiej osoby.

W takich momentach obgryzanie paznokci może wskazywać na głębszy problem — bywa związane z zaburzeniami lękowymi, wysoką wrażliwością, zaburzeniami ze spektrum obsesyjno-kompulsywnego, ADHD, przeciążeniem emocjonalnym czy długotrwałym stresem. Nie oznacza to automatycznie poważnego rozpoznania, ale pokazuje, że dziecko nie radzi sobie samo z ciężarem, który nosi w środku. W takich chwilach obgryzanie paznokci jest cichym wołaniem o wsparcie, sposobem, by choć trochę ulżyć sobie w emocjach, których dziecko nie umie jeszcze unieść ani nazwać.

Wtedy warto sięgnąć po wsparcie specjalisty. Terapeuta nie skupia się wyłącznie na samym nawyku, bo ten zwykle jest tylko cieniem czegoś głębszego. Zamiast tego pomaga dziecku nazwać to, co dotąd było ukryte pod gestem: napięcie, niepokój czy samotność. Wsparcie obejmuje również rodziców. Rozmowa z terapeutą przynosi ulgę dorosłym i pozwala spojrzeć na siebie z większą wyrozumiałością. Pomaga zrozumieć, co stoi za nawykiem, oddzielić własne obawy od przeżyć dziecka, znaleźć łagodniejsze sposoby i techniki reagowania. Dzięki temu atmosfera w domu staje się kojąca dla domowników, a dziecko ma więcej przestrzeni, by uczyć się radzenia sobie z emocjami w bardziej wspierający sposób.

Rodzice zwykle nie mówią o tym głośno, ale w takich chwilach często pojawia się w nich mieszanka niepokoju, frustracji i poczucia porażki. W naturalnym odruchu chcemy zadziałać szybko – zatrzymać, naprawić, sprawić, by dziecko przestało. Ta presja nie pomaga, ale my ją doskonale rozumiemy. I w Przestrzeni Terapeutycznej 8 Senses znajdujemy wspólny język by rodzice i dzieci mogli zrozumieć siebie nawzajem. Zapraszamy do miejsca, które koi to co boli i przynosi zmianę, kiedy przychodzi jej czas.


Źródła:

1.     Ghanizadeh, A. (2011).
Nail biting; Etiology, consequences and management. Iranian Journal of Medical Sciences, 36(2), 73–79.

2.     Ghanizadeh, A., & Shekoohii, H. (2011).
Nail biting and psychiatric disorders in children. BMC Research Notes, 4, 116.

3.     Baghchechi, M., Pelletier, J. L., & Jacob, S. E. (2021).
Art of prevention: The importance of tackling the nail biting habit. International Journal of Women’s Dermatology, 7(3), 309–313.